AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
24 września 2007

Zastanawiałem się ostatnio czy nowelizacja kodeksu pracy będzie oznaczała rewolucję na rynku pracy? Projekt przegłosował Sejm i wystarczy jeden podpis prezydenta aby weszła w życie ustawa określająca prawa i obowiązki telepracowników i pracodawców. A telepraca to niewątpliwe korzyści. Korzyści przede wszystkim dla osób, które z różnych przyczyn nie są w stanie opuścić miejsca zamieszkania lub dla matek, które pragną pogodzić życie zawodowe z macierzyństwem. Telepraca na pewno przyczyni się do zmniejszenia kosztów zatrudnienia, co pośrednio wpłynie na obniżenie cen usług końcowych. Oszczędności na pewno pozyskamy z wynajęcia mniejszego biura a pozyskane fundusze będziemy mogli przeznaczyć na wyposażenie w sprzęt IT domowych stanowisk pracy. Ilość dostępnego sprzętu służącego do komunikacji z biurem i powszechność Internetu, sprawia, że wyposażenie zdalnego stanowiska pracy, nie jest bardzo kosztowne. Musimy jednak zdać sobie sprawę, że telepraca, niesie ze sobą pewne trudności. Do głównych i najbardziej uciążliwych możemy zaliczyć kontrole w domach pracowników czy brak obowiązku zatrudniania na zasadzie telepracy, na życzenie pracownika. Prognozy wskazują, że do 2009 r. co czwarty zatrudniony będzie pracownikiem mobilnym? Dane te jednak muszą odnosić się do państw tak zwanych zachodnich, ponieważ, liczba polskich telepracowników to obecnie 1% wszystkich zatrudnionych. Czy szybko malejąca liczba pracowników na naszym rynku zmobilizuje pracodawców do wykorzystania nowej formy zatrudnienia i do 2009 roku uda nam się osiągnąć średni poziom UE w tej dziadzienie (11-12%)?

Jak sądzicie?


AUTOR: Andrzej Sańka
14 września 2007

Kampania wyborcza rozkręca się na dobre. Na poziomie centralnym batalia trwa w najlepsze, ale samorządy jakby żyły swoim życiem, oderwane od warszawskiego piekiełka. Wykorzystanie środków unijnych nienajgorsze, lokalne projekty IT w fazie rozkwitu. Naprawdę nieźle!

Wczoraj w Urzędzie Miasta Bydgoszcz odbyła się konferencja prasowa na temat nowego systemu telefonii IP. Bydgoski urząd to jedna z najlepiej zinformatyzowanych instytucji w Polsce, laureat prestiżowego konkursu tygodnika Computerworld Lider Informatyki 2006. W uzasadnieniu Kapituła podkreśliła, że Urząd Miasta Bydgoszczy przoduje nie tylko w mądrym wykorzystaniu narzędzi informatycznych, ale także w odwadze ich wprowadzania. Pokazuje jak skuteczne może być wykorzystanie nowoczesnych technologii w budowaniu zadowolenia obywateli. Wczoraj mogliśmy przekonać się czy rzeczywiście UMB to nowa jakość w polskiej administracji.

Odnoszę wrażenie, że urzędnicy coraz częściej myślą o nowych rozwiązaniach nie jak o konieczności, ale innowacji, wspierającej codzienne funkcjonowanie urzędu. Dzięki temu zyskują wszyscy – wizerunek administracji ma się coraz lepiej, a mieszkańcy mogą powiedzieć, że polskie urzędy to dziś zupełnie nowa jakość. Do tej pory kojarzyły się bardziej z postkomunistycznymi reliktami, gdzie kilkugodzinne kolejki to normalność niż z naszpikowanymi elektroniką centrami obsługi i wymiany informacji. Najwyższy czas, aby urzędy i inne obiekty użyteczności publicznej poszły w ślady Bydgoszczy, a szybko przekonają się, że informatyzacja to nie zło konieczne.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć więcej na temat wdrożenia w Bydgoszczy naciśnij na poniższy link:

>> Urząd przyjazny obywatelom

Znasz inne ciekawe przykłady nowoczesnych rozwiązań w polskiej administracji publicznej? Opowiedz o nich.


AUTOR: Redakcja AVAYA Blog Center

Godzina 8:00 rano. Poranna kawa, leniwa wizyta w łazience, przy okazji, której załatwimy kilka nie cierpiących zwłoki spraw, wydamy rozporządzenia i zweryfikujemy dzisiejsze spotkania w naszym elektronicznym kalendarzu. Dziś wesele córki, więc sprawy służbowe załatwiamy z domu jeszcze w piżamie (tak pracuje 44% ankietowanych managerów*).

Godzina 11:00. Zbliża się spotkanie rady nadzorczej. Konferencje, obrady zarządu to spotkania osób, które próbują ustalić kluczowe strategie dla działania i rozwoju firmy. Wydawałoby się, że w trakcie ich trwania uczestnicy powinni być czujni i skoncentrowani… Jak się okazuje nie zawsze. Nowe technologie, umożliwiają organizację tego typu spotkań na odległość i to niekoniecznie w wygodnych biurach luksusowych wieżowców… często spotkania odbywają się w zaciszu łazienek i pokojach dzieci. A gdy atmosfera jest sprzyjająca, przychodzi ochota na krótką drzemkę (7% managerów drzemie podczas telekonferencji), można zagrać w pasjansa lub zająć się równie ważnymi sprawami (tak odpowiedziało 27% ankietowanych).

Godzina 15:00. Czas zająć się przygotowaniami do ślubu. Jazda samochodem o mało nie kończy się wypadkiem (takie zdarzenie dotknęło 4% managerów), gdy kierując kolanami (11% badanych) próbujemy odpowiedzieć na maila dotyczącego przejęcia jednej z kluczowych spółek.

Godzina 16:00. Wesele to idealne miejsce na biznes ale nie tylko. Wyciągamy telefon i wysyłamy dopiero co zrobione zdjęcia kolegom z pracy (do podobnych zachowań przyznaje się 28% użytkowników smartphone’ów).

Godzina 17:30. Uroczystości weselne powoli nabierają tempa więc czas włączyć naszego smartphone’a, który zbierze dla nas informacje, podczas gdy nasza córka mówi „tak”, a my jesteśmy poza zasięgiem sieci. Wiadomości odczytuje dla nas głos Seana Connery (32% chce by ich wiadomości czytał głos popularnego aktora) i Lorda Vadera (11%), a więc z nową mocą ruszamy na parkiet.

Oto przykładowy dzień z życia zagranicznego managera. Czy nasi rodacy zachowują się podobnie? Wypełnij ankietę, a przekonasz się już niebawem…

* Dane zostały zaczerpnięte z badań przeprowadzonych na próbie 2200 managerów w USA, Wielkiej Brytanii i Australii.


AUTOR: Redakcja AVAYA Blog Center
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter