AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
25 stycznia 2008

Ostatnio dużo się mówi o bezpieczeństwie w komunikacji w tym zabezpieczeniach danych. W Wielkiej Brytanii ukradziono informacje o 26 milionach osób. W Polsce emocje budzi zamieszczanie danych ponad 6 milionów osób na portalu nasza-klasa.pl.

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych prowadził niedawno kontrolę tego portalu. Powodem był wniosek właścicieli o zarejestrowanie zbioru danych osobowych – obecnie drugiego co do wielkości w Polsce. Pierwsza jest Telekomunikacja Polska z 10 milionami abonentów. Jest więc z czego korzystać. Portal służy do odszukiwania znajomych z dawnych lat szkolnych. Zalogowani użytkownicy przedstawiają swoje życiowe osiągnięcia, chwalą się majątkiem, zamieszczają zdjęcia dzieci. Każdy, kto chce, może uzyskać dostęp do wszystkich danych o użytkowniku. Toteż uzyskuje i wykorzystuje do swoich celów.

Po pierwsze przestępcy mają łatwy dostęp do numerów telefonów, komunikatorów, informacji o majątku. Chętnie oglądają zamieszczone zdjęcia domów czy samochodów. Stąd tylko krok do udanego włamania. Z informacji podanych przez użytkowników korzystają też agencje łowców głów i pracodawców, gdy chcą sprawdzić, co o sobie pisze i w jakim środowisku obraca się kandydat na konkretne stanowisko.

Inną działalność prowadzą policjanci. Z jednej strony wykorzystują portal do łapania przestępców, tak jak ostatnio policjanci z komendy stołecznej, którym udało się namierzyć dzięki naszej-klasie.pl sprawcę fałszywego alarmu bombowego. Z drugiej strony niektórzy policjanci operacyjni, których twarze i nazwiska powinny pozostać tajne, ulegając urokowi zabawy w Internecie, beztrosko przedstawili internautom siebie i swoje rodziny.
W tej sytuacji błahostką wydają się żarty, jakich ofiarami padli Aleksander Kwaśniewski i Przemysław Gosiewski. Ktoś na naszej-klasie podszywając się pod nich założył ich konta i kolekcjonował znajomych – głównie atrakcyjne dziewczyny. Konta zostały usunięte dopiero po interwencji polityków.

Coraz szerzej mówi się także o wzmocnieniu zabezpieczeń komunikacji VoIP-owej. Choć prognozy mówią o tym, że w 2008 roku jeszcze nie możemy się spodziewać „zmasowanych ataków” na VoIP, to jednak dostawcy wciąż pracują nad jak najlepszym zabezpieczeniem komunikacji. Można przypuszczać, że im bardziej popularna będzie ta forma komunikacji, tym więcej pojawi się włamań. Ostatnio słyszałem, że jedna z grup zajmujących się problematyką zabezpieczeń VoIP, udostępniła online narzędzia, które mogą pomóc w wynajdywaniu "nieszczelnych" wdrożeń VoIP. Mają one wspomagać biznes w testowaniu sieci, jej zabezpieczaniu, czy też sondowaniu słabych punktów. Na szczęście, w przeciwieństwie do popularnych komunikatorów (trudności Gadu-Gadu sprzed kilku lat), wciąż nie ma zbyt wielu exploitów, które atakowałyby sieci korporacyjne. A to głównie dzięki używaniu przez największych dostawców własnych protokołów, jak H.323 Avaya. Z pewnością wyzwaniem dla ataków stanie się SIP, dlatego firmy już od dawna pracują nad kompleksowymi zabezpieczeniami protokołu. No cóż, specjaliści od Internetu podkreślają, że globalna komunikacja i coraz łatwiejszy dostęp do informacji niesie ze sobą zarówno szerokie możliwości, ale i zagrożenia. Według mnie trzeba pamiętać, że gdzieś na końcu technologii siedzi człowiek i jak pokazuje nasza-klasa.pl my decydujemy o tym, co i gdzie może wypłynąć (no przynajmniej w sferze prywatnej :) .

Na koniec zapraszamy do (obejrzenia video)


AUTOR: Andrzej Sańka

Z rosnącym zdumieniem czytałem ostatnio artykuł w jednej z gazet o zemście na zlecenie. Jeśli zdradziła Cię narzeczona, kolega nie oddał długu, czy też drażni Cię szczekający pies sąsiada, zamów mściciela! W Czechach triumfy święci radio Fajn, którego dziennikarze chętnie reagują na skargi słuchaczy i wcielają się a to w nauczyciela dziecka, a to w męża zdradzającej żony, a to w windykatora długu. Wszystko dozwolone w imię zemsty. Efektem tych działań nierzadko bywa rozbicie rodziny, złamanie kariery, czy wpędzenie człowieka w załamanie psychiczne.

W Polsce rolę medium, które umożliwia słodki odwet, spełnia Internet. Za niewielką opłatą znajdują się ludzie, którzy podejmują się zatruć, czy też dosłownie zniszczyć życie, każdej osobie, na którą dostaną zlecenie. Powód ich nie interesuje. Metody ich działania obejmują szeroki wachlarz usług – nękające telefony po nocach, rozbijanie związków, fałszowanie kompromitujących materiałów…

A wszystko to za pomocą najnowszych, genialnych osiągnięć współczesnej techniki!

Naukowcy z Microsoftu opracowują właśnie aparat fotograficzny, SenseCam, przeznaczony dla ludzi cierpiących na zaburzenia pamięci. Będzie robił zdjęcia co 30 sekund, pomagając w ten sposób swoim właścicielom odświeżyć pamięć i lepiej znaleźć się w otaczającej rzeczywistości. Czy to urządzenie, wbrew zamierzeniom twórców, nie posłuży kiedyś również do innego celu? Na przykład śledzenia zdradzonych kochanków?
Co za ironia! Te same osiągnięcia ludzkiego umysłu służą do tak skrajnych celów. Małych i podłych po jednej stronie, poważnych i wzniosłych po drugiej. Czyżby zawołanie "chleba i igrzysk" nie miało nigdy stracić na aktualności? Przewrotność natury ludzkiej chyba zawsze pozostanie dla nas zagadką…


AUTOR: Maciej Parvi
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter
AVAYA BlogCenter