
Czego oczekujemy po naukowcach, którzy od lat zajmują się zagrażającymi życiu chorobami? Zawsze tego samego – szczepionek, antidotum, efektywności i przełomu w leczeniu. Mimo coraz doskonalszych metod przeprowadzania badań i coraz bardziej nowoczesnego sprzętu, lekarze wygrywają tylko pojedyncze batalie.
Od momentu opisania ludzkiego genomu, genetycy stanęli też przed problemami zupełnie innego rodzaju niż niedoskonałe lekarstwa. Odkrywano coraz więcej chorób, które trzeba było opisać i przedstawić uczonym na całym świecie.
I tutaj z pomocą przyszło IT. Ilu z nas przypuszcza, że związki IT z medycyną są tak ścisłe? Okazało się, że bez zaawansowanego systemu badania genetyków gubią się w chaosie i niemocy organizacji.
Amerkański National Cancer Institiute stworzył z wielkim rozmachem projekt IT – Cancer Biomedical Informatics Grid. Dzięki niemu naukowcy w różnych miejscach na świecie mają dostęp do informacji o poszczególnych chorobach, jakie udało się zgromadzić ich kolegom. Dzielenie się doświadczeniami przez poszczególne placówki powinno doprowadzić do sprawniejszego opracowywania metod leczenia nowotworów.
Podobny projekt uruchamia Unia Europejska. Wszyscy mają nadzieję, że dzięki temu współpraca między naukowcami doprowadzi do unieszkodliwienia najstraszniejszej choroby naszych czasów.
Tak więc, choć trudno to sobie uświadomić, systemy IT służą już nie tylko sprawnej komunikacji i podwyższaniu standardów codziennego życia, ale też rzeczom tak doniosłym, jak walka o ludzkie życie.
Źródło: Networld